Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Zielone klify i górskie krajobrazy idealne do trekkingu
Malownicze wioski rybackie i spokojne zatoczki
Zachwycająca przyroda wyspy oraz liczne piesze trasy przez lasy wawrzynowe
Calamar w São Vicente – Mój Kawałek Raju na Północy Madery Hej Podróżnicy! 👋 Jeśli Wasze turystyczne radary namierzają Maderę i zastanawiacie się, gdzie rzucić kotwicę, to mam dla Was cynk prosto z pierwszej ręki. Spędziłem 12 dni w Hotelu Calamar w São Vicente i powiem jedno – to był strzał w dziesiątkę! 📍 Lokalizacja – Spokój z Widokiem na "WOW!" São Vicente to nie Funchal – i chwała mu za to! Jeśli marzycie o ucieczce od zgiełku, budzeniu się przy akompaniamencie szumu fal, a jednocześnie chcecie mieć genialną bazę wypadową do zwiedzania północnej części wyspy, to trafiliście idealnie. Cisza, spokój, autentyczny klimat i te widoki z hotelu… no cóż, przygotujcie dodatkową pamięć w telefonach, bo fotek będziecie cykać na potęgę 📸. Co ważne dla samoorganizujących się wędrowców – tuż obok znajduje się dobrze zaopatrzony supermarket. Można uzupełnić zapasy wody na szlaki albo kupić lokalne winko na wieczorny relaks na balkonie. 🏨 Hotel & Pokój – Nowocześnie, Czysto i z Pomocną Dłonią Hotel Calamar jest stosunkowo nowy i to czuć. Wszystko pachnie świeżością, a design jest nowoczesny i przyjemny dla oka. Pokoje? Czyste, że można by jeść z podłogi. Przestrzeń była dla mnie wystarczająca na 12-dniowy pobyt – wszystko pod ręką, wygodnie i funkcjonalnie. Ale wiecie, co robi ogromną różnicę? Obsługa! Ekipa w Calamarze jest po prostu świetna – zawsze uśmiechnięci, mili, gotowi odpowiedzieć na każde (nawet najdziwniejsze) pytanie i co najważniejsze – pomocni w planowaniu wycieczek. Ich wskazówki były bezcenne! 🏊♂️ Relaks – Plusk i Łapanie Słońca Madera to wyspa aktywnego wypoczynku, ale czasem trzeba po prostu naładować baterie. Hotelowy basen odkryty może nie ma rozmiarów olimpijskich, ale jest zadbany i w zupełności wystarcza, żeby się ochłodzić po dniu pełnym wrażeń. Obok znajduje się taras słoneczny z leżakami – idealne miejsce na chwilę lenistwa z książką i podziwianie okolicznych wzgórz. Czysto, spokojnie – czego chcieć więcej po trekkingu? 🍽️ Jedzenie – Śniadania Spoko, ale Restauracja to PETARDA! Zacznijmy od śniadań. Czy były monotonne? Po 12 dniach może troszeczkę, jak wszędzie. ALE! Codziennie wszystko było świeże, smaczne i bez problemu można było skomponować coś nowego. Były wędliny, sery, jajka, jogurty, owoce, pieczywo – solidna podstawa na start dnia. A teraz gwóźdź programu – hotelowa restauracja! Ludzie, co tam się dzieje! Zjadłem tam CARBONARĘ (tak, muszę to napisać wielkimi literami!), która smakowała lepiej niż te, które jadłem we Włoszech! Serio, nie żartuję. Kulinarny majstersztyk! 🍝 Owszem, w São Vicente i okolicy jest kilka innych fajnych knajpek, które warto odwiedzić dla różnorodności, ale ręczę Wam – najlepiej zjedliśmy właśnie w Calamarze. A na koniec uczty? Koniecznie zostawcie miejsce na deser! Ich sernik z marakui to poezja smaku – lekki, orzeźwiający, po prostu idealny. Ale inne słodkości też kuszą, więc przygotujcie się na trudne wybory! 🍰 Szef kuchni (i cukiernik!) powinien dostać gwiazdkę Michelin, albo chociaż uścisk dłoni od każdego gościa! 😉 🚗 Okolica i Wypady – Baza Idealna na Podbój Północy Potwierdzam i podpisuję się obiema rękami – São Vicente to genialna baza wypadowa. Stąd jest blisko na piękne szlaki lewad (np. Folhadal), do Porto Moniz z naturalnymi basenami skalnymi czy do urokliwego Seixal. A w samym São Vicente koniecznie wdrapcie się na punkt widokowy z uroczą kapliczką (Capelinha de Nossa Senhora de Fátima) – widok stamtąd zapiera dech, szczególnie o zachodzie słońca! 🌅 (Uwaga: słynne jaskinie wulkaniczne w São Vicente są obecnie [lub bywają okresowo] zamknięte – warto sprawdzić aktualny status przed wizytą). Wypożyczenie samochodu to moim zdaniem must-have na Maderze, a przy hotelu Calamar czeka na Was darmowy parking (duży plus!). 💡 Moje Złote Wskazówki dla Przyszłych Gości: - Wynajmijcie auto: Bez tego ani rusz, jeśli chcecie naprawdę poznać północną Maderę. Parking przy hotelu jest bezpłatny. - Pytajcie obsługę o wszystko: Mają świetne tipy na trasy i miejsca, których nie znajdziecie w pierwszym lepszym przewodniku. - Nie bójcie się śniadań: Są smaczne i świeże, dają energię na cały dzień. KONIECZNIE zjedzcie coś w hotelowej restauracji: Ta Carbonara będzie Wam się śniła po nocach! I ZOSTAWcie miejsce na sernik z marakui! - Odwiedźcie kapliczkę na wzgórzu: Widoki są tego warte! - Spakujcie coś cieplejszego: Północ Madery bywa bardziej kapryśna pogodowo niż południe, nawet latem. Podsumowanie Hotel Calamar to fantastyczne miejsce dla osób szukających spokoju, pięknych widoków, świetnej bazy wypadowej do odkrywania uroków północnej Madery i… niezapomnianych doznań kulinarnych (z deserami włącznie!)! 😉 To idealny wybór dla par, indywidualnych podróżników czy małych grup znajomych, którzy cenią sobie nowoczesność, czystość, pomocną obsługę i autentyczną atmosferę z dala od wielkich kurortów. Czy wrócilibyśmy? Bez najmniejszego wahania!
Doskonała baza wypadowa na północy Madery, cicha i spokojna okolica, fenomenalne widoki z hotelu, nowy i bardzo czysty obiekt, nowoczesne pokoje, niezwykle miła i pomocna obsługa doradzająca przy wycieczkach, rewelacyjna restauracja, świeże śniadania, basen zewnętrzny z tarasem, darmowy parking i Wi-Fi, blisko dobrze zaopatrzony supermarket.
Dla niektórych śniadania mogą być monotonne
Bardzo chcemy podziękować Paniom z recepcji przemiłym i bardzo sympatycznym, który cierpliwie tłumaczyły nam zasady pobytu w Calamar.
Czysto, klimatyzacja, pokoje duże przestronne, balkon ,restauracja wspaniała .Koniecznie polecamy spróbować espady z bananem i cataplany. Podobało nam się bardzo.polecamy hotel jako bazę wypadową. Następnym razem też go wybierzemy.
Śniadania były smaczne ale codziennie to samo